O blogu

Niniejszy blog stworzyłem z myślą o osobach mających podobne przeżycie jak ja, od wielu lat staram się schudnąć do "normalnej" wagi jednak bez skutku, dopiero dość niedawno pożyczyłam od koleżanki książkę w której przedstawiona była dieta South Beach.

Oczywiście podeszłam do niej sceptycznie, przecież to miała być już kolejna cudowna dieta, która jest najskuteczniejsza ze wszystkich. Po lekturze książki przyszedł czas na wprowadzenie jej w życie... mijały dni, tygodnie... a ja schudłam już 12 kilogramów ;)

Postanowiłam podzielić się z wszystkimi dostępnymi mi dietetycznymi przepisami i opublikować je w formie bloga. Mam nadzieję, że komuś się to przyda i za jakiś czas pojawią się komentarze o tym jak ktoś schudł.

środa, 2 września 2009

Przepis na zdrowie

Nie zacznę tego artykułu optymistycznie, niestety. Muszę stwierdzić, że nie istnieje "dieta cud". Jak większość kobiet, przetestowałam setki różnych diet, przeszłam przez różne katusze. Czasem pomagało bardziej czasem mniej. Jednak przez te wszystkie lata nauczyłam się bardzo wiele.

Po pierwsze, sama dieta nie wystarcza. Jeśli organizmowi nie dostarczymy ruchu to możemy na starcie zrezygnować, bo po co się męczyć, skoro to i tak nie przyniesie wymiernych rezultatów. Odchudzanie musi być połączone z ruchem. Najlepiej żeby to były regularne ćwiczenia czy treningi. Powinniśmy wybrać oczywiście mądrze ale i taki rodzaj aktywności fizycznej, który będzie nam sprawiał przyjemność np. jazda na rolkach albo pływanie. Warto urozmaicać ćwiczenia tak by w ruch wprawiane były wszystkie mięśnie.

Po drugie: wróg numer jeden (oczywiście nie dla wszystkich) - słodycze! Należy ograniczyć ich spożycie to minimum. To samo dotyczy się chipsów i innych tego typu przetwarzanych łakoci i małych przekąsek. Kiedy przychodzi nam ochota na coś "małego" sięgnijmy lepiej po owoc albo jogurt, który jest bogaty w witaminy i minerały a nie jak słodycze w puste, tuczące kalorie.
Co więcej? Duża ilość płynów wskazana! Dzięki temu nasz organizm może wypłukiwać toksyny. Dobrze by było aby dziennie przyjmowane było 2 litry płynów, najlepiej naturalne soki warzywne lub owocowe, a nie napoje gazowane zawierające konserwanty i cukry.

Na koniec warto postarać się, aby posiłki przyjmować regularnie, to znaczy 5 razy dziennie w umiarkowanych ilościach. Dzięki temu unikniemy uczucia głodu i mniej zjemy.

Jeśli uda nam się połączyć to wszystko w jedną całość to po pierwsze: będziemy czuli satysfakcję a ponadto schudniemy. Jeśli nauczymy się takiego gospodarowania naszym żywieniem to nie powinniśmy tego porzucać po osiągnięciu oczekiwanego efektu. Nie jest to przecież żadna drastyczna dieta, ale normalny, powtórzę normalny dla każdego człowieka przepis na zdrowie!

piątek, 5 czerwca 2009

Diety odchudzające

Diety odchudzające są niewątpliwie męczące i nikt nie lubi się do nich stosować. Wymagają wielu wyrzeczeń i poświęceń. Dlatego też ostatnimi czasy bardzo popularne stały się tabletki wspomagające odchudzanie oraz preparaty odchudzające (tzn suplementy diety).

Osoby które zawiodły się na tradycyjnej, mozolnej diecie sięgają właśnie po takie preparaty najczęściej pod wpływem reklam czy też w akcie desperacji. Ważne jest jednak by wybrać odpowiedni specyfik z wielu możliwości. W tej sprawie warto udać się do specjalisty czy lekarza. Trzeba też być świadomym, że tabletki są tylko suplementem diety a nie cudotwórcą! Kuracja odchudzająca nie przyniesie oczekiwanych przez nas efektów bez innych działań.

Regularny wysiłek fizyczny i zmiana niezdrowych przyzwyczajeń to główne zasady leżące u podstaw odchudzania. Dlatego najpierw trzeba podjąć postanowienia konsekwentnego działania. Oczywiście równocześnie przejście na odpowiednią dietę i stosowanie innych suplementów diety przyniosą oczekiwany efekt.

środa, 26 listopada 2008

Tabletki na odchudzanie

Coraz więcej na blogach pisze się o tabletkach służących nam jako "wspaniały" środek na odchudzanie. Nie wiem jak Wam, ale mi jakoś to wygląda podejrzanie ;) Nie wierzę w to, że zażywania małych tabletek może przyczynić się do zrzucenia wagi, nie wiem może zbyt sceptycznie do tego podchodzę, ale taki już jestem.

Przeczytałem posta na zaprzyjaźnionym blogu i doszedłem do wniosku, że jestem jakiś zacofany, autor bloga stara się w obiektywny sposób przedstawić zalety i wady jakie posiadają tabletki na odchudzanie, jednak tych pozytywnych jest jakby więcej. Mnie oczywiście nie przekonał, ale myślę że po tej lekturze część młodych osób sięgnie to tabletki odchudzające i wybierze skróconą i prostszą drogę do odchudzania.

Znając życie to te młodsze osoby nie przestraszą się potencjalnego negatywnego działania tabletek, może to i dobrze aby tylko pamiętali o tym, że koniecznie trzeba dokładnie przeczytać całą ulotkę oraz żeby wybrali tabletki odchudzanie dobrej jakości, jak choćby nawet tej znanej firmy Olimp-Labs (w bocznej części bloga znajduje się link do ich strony).

Mam nadzieję, że któraś z osób połykających te cudne super mega tabletki odchudzanie podzieli się z nami swoimi spostrzeżeniami. Czekam na komentarze.

piątek, 31 października 2008

Jeśli od czas do czasu zboczysz ze szlaku, możesz szybko na niego wrócić

Doktor Kowalski został moim kardiologiem, kiedy się tu przeprowadziliśmy. Po raz pierwsze spotkał się ze mną nie w gabinecie lekarskim, tylko w swoim biurze. Przeprowadził dla mnie mały pokaz za pomocą PowerPointa, a potem powiedział: "Jeśli zdecydujemy się współpracować, tak będzie wyglądała nasza procedura profilaktyki chorób serca. Jeśli dostanie Pan zawału, to będzie oznaczało że zawiodłem."

Kłopoty z sercem są w mojej rodzinie dziedziczne więc zależało mi, żeby ktoś się tym zajął. Zawsze byłem dość potężnej postury. Jetem wysoki, mam prawie metr dziewięćdziesiąt. Na początku diety ważyłem około 122 kilogramów, najwięcej w moim życiu. Potrafiłem całkiem dobrze to ukryć i swobodnie się poruszałem mimo swojej wagi, ale nie było to zbyt zdrowe. No i jestem z Poznania - miast, gdzie jada się mięso i ziemniaki oraz mnóstwo węglowodanów.

Moją wielką słabością jest chleb i makaron. Przeprowadziliśmy się tutaj z Warszawy, gdzie mieliśmy własny piec do pizzy. Zawsze miałem wielki apetyt, przede wszystkim na węglowodany, nie słodycze ale całą resztę. Kiedy szliśmy do restauracji, bez trudu zjadałem całą zawartość koszyka z pieczywem. Jadałem chleb co najmniej trzy razy dziennie. Poza tym, choć nie zależy mi specjalnie na deserach, w domu zawsze były jakieś ciastka.

Częściowo moje problemy brały się z mojej ignorancji. Wychowałem się w przekonaniu, że wszystkie owoce są zdrowe. Potem się dowiedziałem, że jedne mają dużo cukrów a inne nie. Nie wiedziałem na przykład, że arbuz jest pełen cukru, a melon nie. Z kolei jajka przesunęły się do dobrej kategorii. Nie piję dużo, ale miałem zwyczaj popijać piwo, teraz nie ruszyłem go już od ponad dwóch lat.

Moja żona i ja uwielbiamy gotować i jeść. Teraz jednak zaczęliśmy jeść brązowy ryż zamiast białego i słodkie ziemniaki zamiast tych normalnych. Co do warzyw korzeniowych to bez żalu z nich zrezygnowałem. Odkryliśmy naprawdę świetne przepisy i grillowaliśmy jak szaleni, mnóstwo warzyw z grilla. I znaczne więcej ryb niż dotychczas jedliśmy. Chleb tylko w ograniczonych ilościach, na przykład pół bajgla na śniadanie. Jeśli chcę zjeść kanapkę na lunch to robię ją z pumpernikla albo chleba ryżowego i jest w niej więcej mięsa niż dawniej.

Przez całe życie próbowałem różnych diet i zazwyczaj na początku byłem nerwowy, miałem zawroty głowy i tak dalej. Ta dieta nie powodowała u mnie takich objawów, żadnych skutków ubocznych. Na dwa tygodnie zrezygnowałem też z kofeiny, a jestem strasznym kawiarzem. Dla mojej żony te pierwsze dwa tygodnie diety były okropnie ciężkie. Ale nie dla mnie. I ściśle trzymaliśmy się reguł tej diety - na przykład zabierałem do pracy orzeszki pistacjowe i paluszki z częściowo odtłuszczonej Mozzarelli jako przekąski na popołudnie. Można dostać całkiem dobre sery niskotłuszczowe. Ogromnym problemem było dla mnie zrezygnowanie z chleba.

Przez sześć miesięcy, kiedy byłem na diecie schudłem prawie 23 kilogramy. Później mi trochę znowu przybyło, bo jadłem pod wpływem stresu, ale wiem że mogę wrócić do ścisłej fazy diety i ponownie schudnąć. A z błogosławieństwem doktora Kowalskiego, jeśli mamy na coś dużą ochotę to po prostu to jemy. Jeśli od czasu do czasu zboczysz ze szlaku o przestaniesz stosować diety, możesz szybko na niego wrócić. Dlatego, kiedy jemy obiad poza domem, zamawiamy sobie od czasu do czasu deser - może raz na trzy wyjścia. Ale tylko jeden deser na nas dwoje, zjadamy pod dwa kęsy i odsyłamy. Wystarczy, żeby zakończyć posiłek czymś słodkim. Piję tylko czerwone wino - żadnego innego alkoholu. Nie tylko schudłem, ale też poprawiły się moje wyniki. Na przykład trójglicerydy spadły z ponad 256 do 62 po dwóch tygodniach na diecie. A wszystko dzięki diecie. Poziom cholesterolu nadal spada.

Dlaczego South Beach ?

  • Zmienia metabolizm, ogranicza łaknienie i ułatwia spalenie tłuszczów przez organizm.


  • Pozwala pozbyć się w pierwszej kolejności tłuszczu nagromadzonego na brzuchu i w talii.


  • Ułatwia odchudzanie bez liczenia kalorii i wyczerpującej gimnastyki.


  • Jest bardzo prosta i łatwa do stosowania

Moja lista blogów